Sposoby na sprawdzenie poziomu alkoholu w organizmie

Wielu kierowców zapomina, że mogliby uniknąć przykrych konsekwencji, gdyby tylko, mając świadomość, że jakiś czas wcześniej spożywali alkohol, wykonali jedno proste badanie. Należy bowiem pamiętać, że jazda po alkoholu może zakończyć się dużo tragiczniej, niż tylko mandatem i punktami karnymi. Jakie są sposoby na sprawdzenie poziomu alkoholu w organizmie?

Przenośny alkomat

Obecnie najpopularniejszym, najbardziej rozpowszechnionym sposobem badania trzeźwości jest przenośny alkomat. Trzeba w niego zainwestować (te najlepsze, których używa Policja, kosztują nawet kilkanaście tysięcy złotych), ale jeżeli jest dobrze skalibrowany, da nam stuprocentową pewność, że nasz organizm jest czysty od alkoholu. Badanie polega na dmuchnięciu w ustnik, dołączony do urządzenia, nieprzerwanie przez kilka, a nawet kilkanaście sekund. Do każdego alkomatu dołączona jest szczegółowa instrukcja obsługi. Wynik badania jest od razu widoczny.

Wirtualne alkomaty

W ostatnim czasie dużą popularność zyskują również tak zwane wirtualne alkomaty. W sieci dostępne są różnego rodzaju „kalkulatory”. My wpisujemy co i w jakiej ilości piliśmy, ile ważymy, jaką mamy płeć, ile mamy wzrostu oraz w jakim jesteśmy wieku, a komputer stwierdza czy są szanse, że nadal mamy w sobie alkohol (dodatkowo możemy być zapytani o to czy jedliśmy w trakcie spożywania alkoholu lub przed i tak dalej). Należy jednak pamiętać, że otrzymane wyniki nie dadzą nam pewności. Wirtualny alkomat poda nam jedynie szacunkową wartość. Tak naprawdę to, jak szybko spalamy alkohol, zależy jednak w dużej mierze od naszego metabolizmu, a nawet od danego dnia.

Badanie krwi

Niewątpliwie najdokładniejszym badaniem, jakie może zweryfikować, czy w naszym organizmie wciąż znajduje się alkohol, jest natomiast badanie krwi. Ten test jest dużo dokładniejszy zarówno od wirtualnego alkomatu, jak i przenośnego urządzenia. To badanie może jednak przeprowadzać jedynie osoba, posiadająca do tego stosowne uprawnienia, a na wynik będziemy musieli trochę poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *